Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 936 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


na nowo...

wtorek, 22 marca 2011 13:32

Choć zawsze na bieżąco staraliśmy się wszystkim za wszysto podziękować to chciałabym jeszcze raz to zrobić.... Nie będe wymieniać każdego z osobna, bo boje się że kogoś pomine, ale chciałabym żeby każdy wiedział jak bardzo jestesmy wdzięczni za każdy gest, uczunek, podarunek czy dobre słowo.Za każdą modlitwe i za pamięć....Dziękujemy Tym którzy znaja nas osobiście i Tym którzy znaja nas tylko przez internet. 

 DZIĘKUJEMY ZA WSZYSTKO

 

 

Uczymy się wszystkiego od nowa....

Na ostatniej wizycie w klinice Pani doktor po raz kolejny tłumaczyła Nam,że mamy nauczyć się "normalości":) Teraz jak Karolina jest zdrowa mamy zapomnieć o wszystkim co złe i żyć tak jak wszyscy inni którzy maja i zawsze mieli zdrowe dzieci - a jest to baaaardzo trudne.

Pierwszy krok jest zrobiony, tzn. Karolina chodzi do przedszkola. Chodzi i jest bardzo szczęśliwa, a ja w domu cały czas myśle czy wszystko u niej wporządku, czy może coś jej dolega, albo zapomni umyć ręce jak wyjdzie z toalety... i nie da się tak normalnie nie mysleć:(

 

 

 


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

jupiiiiii :))

sobota, 05 lutego 2011 9:24

Ponad 2,5roku czekaliśmy z wileką nadzieją i niecierpliwościa na to co usłyszałam wczora...... wczoraj był wynik punkcji szpiku która Karolina miała w środe iiiiiiiiii

Karolinka jest nadal w remisji, w szpiku jest 2%blastów.

Karolina jest ZDROWA

:))))))

Nawet nie da sie opisac tego, jak ja sie czułam wczoraj jak to usłyszałam, łzy szczęścia same leciały z oczu.

 


Podziel się
oceń
2
1

komentarze (20) | dodaj komentarz

W Nowym Roku...

środa, 05 stycznia 2011 13:22

Świeta,święta i po świętach... Spędziliśmy je spokojnie, wesoło i bez tabletek. Sylwester i Nowy Rok wszyscy przywitaliśmy razem, tzn. my z dziewczynkami bo obie wytrzymały do 24 i poszły z nami na dwór puszczać petardy. Przed Sylwestrem wszyscy we czwórke złapaliśmy jakiś męczący katar, ale naszczeście już minęło. Czy coś się zmieniło- napewno. Z jednej strony cieszę się,że nie muszę dawać Kani tabletek, pilnować żeby wcześniej nic nie jadła, a już napewno nabiału i patrzeć czy gdzieś nie zasnęła przed ich zjedzeniem..... a drugiej strony co dzień rośnie większy strach jak to teraz będzie. Co dzień jej oragnizm jest dłużej bez chemii, boje się czy to cholerstwo znowu się nie odezwie.... Co noc śnią mi się jakieś koszmary związane z Kania, ale moje sny się nigdy nie spełaniły i myśle że te wszystkie złe to znak że bedzie dobrze... Niedługo jedziemy na punkcje i nie wiem jak to przetrwam. Kiedyś miała je tak często i jakoś dawałam rade, a teraz boje się że niedam sobie rady przy usypianiu i wybudzaniu i wszystkimi innymi rzeczami związanymi z cała punkcja... A tak bardzo bym chciała,żeby wszystko było już dobrze i to ostatnie 2,5roku bedą tylko złym wspomnieniem.


Podziel się
oceń
1
1

komentarze (21) | dodaj komentarz

Święta:)

środa, 22 grudnia 2010 21:02

Z okazji zbiżających się świąt pragniemy wszystkim Wam złożyć najlepsze zyczenia... dużo zdrowia i radości, spokojnych i mile spędzonych chwil, dużo sił i wiary na najblizszy rok, spełnienia wszytskich możliwych i mniej możliwych marzeń i wszystkiego czego tylko tylko każdy z Was pragnie.....  i wzystkiego dobrego czego tylko można:) WESOŁYCH ŚWIAT i szczesliwego NOWEGO ROKU.

My w tym roku będziemy mieć wyjątkowe święta, bo jednak moje malutkie marzenie się spełniło i te święta będą wyjątkowe... święta bez dawania karolinie chemii.   Dziś właśnie Karolina wzięła ostatnią dawke tabletek. Dziś skakała z radości i wołała "już bedę zdrowa i nie muszę wiecej brać tabletek"... Ostatnio pisałam,że raczej do świąt nie skończymy, bo wątroba,a tu taka niespodzianka i od ponad miesiąca próby wątrobowe pozwalały przjmować chemie bez odstawienia:)

Jeszcze dziś nie mogę napisać,że Karolinka jest wyleczona bo na ostatnią punkcje szpiku jedziemy pod koniec stycznia. Tak przewiduje protokół leczenia... miesiąc po odstawieniu leków jest robiona kontrolna punkcja szpiku. Jeśli z tej punkcji wyniki będą dobre, nasza mała Kania zostanie uznana za wyleczona.

 

 


Podziel się
oceń
1
1

komentarze (15) | dodaj komentarz

...

piątek, 26 listopada 2010 11:13

A u nas...

U nas wszystko po staremu. Karolina nadal na leczeniu podtrzymującym i odliczamy tygodnie do końca. Zostało jej jeszcze 3tygodnie przyjmowania chemii, ale trzymamy kciuki za wątrobe żeby jakoś to wytrzymała. Ostatnio próby utrzymują się znacznie powyżej normy, ale narazie nie są aż takie wysokie żeby odstawiać leki. Karolinka też czeka z niecierpliwością na wiadomość że jest wyleczona, choć wydaję mi się że niebardzo wie o co chodzi. Woe tylko że nie bedzie musiała już jeść tabletek, a później pojedziemy na badanie do kliniki i będziemy tam spać.  Cała reszta jest bez zmian.... może i dobrze:)


Podziel się
oceń
1
1

komentarze (19) | dodaj komentarz

...

piątek, 22 października 2010 9:17

Od niedawna znam wynik z Karpacza, który był pobierany z krwi i jest on negatywny. W sumie niedowiedzieliśmy się tam nic na temat kaszlu Karoliny, bo wszystkie wyniki wyszły ujemne. Z jednej strony cieszy mnie to że Kania nie ma na nic alergiii a z drugiej kaszel jest nadal niezidentyfikowany.
Rozmawiałam też z koleżanka z kliniki, bo mieli podobne problemy z kaszlem i teraz skończyli już leczenie potrzymujace. U nich prawdopodobnie kaszel był  skutkiem ubocznym chemi którą biorą nasze maluszki, także może i nas tak jest.
A poza tym... leczenie cały czas nam się przeciąga. Karoliny wątroba coraz częściej nawala i co chwile odstawiamy tabletki. Teraz już Hepa Merz pije codziennie, a mimo tego tak co 2 -3tyg. próby wątrobowe są tak wysokie,że musimy odstawiać... Niby zostało nam ok 8tyg podtrzymania ale nie wiem ile potrwa tak naprawde w czasie... Kiedys miałam nadzieje,że na święta Bożego Narodzenia Karolina będzie już wyleczona, ale teraz już te nadzieje prysły.
No i.... Karolina w tym miesiącu skończyła 4lata:) Zmienia się z dnia na dzień.... raz jest grzeczna i potulna a raz smyk jakich mało:) Raz się opiekuje i pomaga Martynce, a raz się leją od rana do wieczora:) Często umieją nas rozbawić do łez i nie wiem jakby wyglądalo życie bez dzieci:)


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (16) | dodaj komentarz

Pilna pomoc dla Grzesia.

wtorek, 14 września 2010 14:38
Chłopczyk urodził się przed rokiem z chorym serduszkiem i w swoim tak krótkim życiu przeszedł już 3 poważne operacje w Krakowskim Prokocimiu. Ostatnia z nich, ma być wykonana w Niemczech przez prof. Malca. Niestety, sporo kosztuje. Potrzebujemy 20.000,00 euro a na koncie Grzesia w Fundacji Cor Infantis jest nieco ponad 800 zł. Termin operacji wyznaczony został na 11 listopada tego roku. Grzes wraz z rodzicami i starszym bratem mieszka w Spytkowicach. Proszę, pomóżcie nam nagłośnić sprawę. Bez pieniędzy Grzesiu nie będzie żył. Zapraszam na bloga chlopca: http://www.dlagrzesia.bloog.pl Proszę spojrzeć w jego czarujące oczka.... nie pozwólmy aby pieniądze zdecydowały o Jego życiu. Grzesiu ma też pokoik na  forum: http://www.ludzie-serca.pl/forum/index.php?board=157.0

Kontakt do rodziców Grzesia :

Anna i Jarosław Mamoń
34-116 Spytkowice
ul. Wadowicka 92
aniamamon@wp.pl
tel. 668 706 375
660 209 520
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

Karpacz

niedziela, 29 sierpnia 2010 21:43
Jutro znowu jedziemy na daleką "wycieczke" tym razem do Centrum Pulmonologii i Alergologii w Karpaczu. Od jakiegos półtora roku Karolina kaszle i dostawała na to przeróżne leki przeciwalergiczne, które w sumie nic nie pomagały. Był krótką chwile czas kiedy przestała kaszlec, ale wtedy pojawiła się wysypka, więc leki brała non stop. Na poczatku leczenia podtzrymujacego dużo dostawała antybiotyków, bo jak tylko kaszel się nasilał ja zaraz jechałam z nią do lekarza.Teraz sie zastanawiam czy dobrze robiłam ciągle ją wożąc. Później zaczęłam podchodzić do tego z innej strony bo przecież leczenie podtrz. ciagle bylo odstawiane i powiedzmy,że przestałam sie aż tak bardzo tym zadręczać. Na ostatniej kontroli w klinice trafił się nam bardzo dobry lekarz, który powiedział że nie ma sesu brac tych wszytskich leków skoro nie działaja i skierował na do Karpacza. Jutro jedziemy tam pierwszy raz i zobaczymy co bedzie.
We wtorek kolejna kontrola we Wrocławiu. Ostatnio jedździmy dosyć często, bo przecież nie może byc zbyt pięknie. Jak Kania zdrowa to odstawiamy co  chwile chemie bo wątroba siada. Ostatnio tydz. brała leki, a tydz. nie... .Doktor zredukował teraz dawki, tzn. jesteśmy na 50% dawki, chociaż morfologia wskazuje ze powinna brać 150%. Jeśli we wtorek wyniki bedą w miare dobre, może spróbujemy dawać100%, ale nigdy nie bedzie mogła już 150% wziać.
Od miesiąca już nie pisałam i jest mi srasznie wstyd, ale kilka razy robiłam podejście żeby coś naskrobać i zawsze kończyło sie to na wyłaczeniu komputera. Gdby to było dobre wiadomości to pewnie bym pisała, a tu czym dłużej jestesmy na podtzrymaniu tym więcej sie czepia.


Paula bardzo się cieszę że jesteś już po tym wszystkim, życzę Ci wielu takich lat jak ten ostatni(zdrowy) rok i dużo zdrówka.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

2lata

piątek, 30 lipca 2010 15:53
2lata minęły....
2lata innego życia...
2lata doswiadczeń...
2lata które bardzo dużo nas nauczyło ..
2 bardzo ciężkie lata.....

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

....

środa, 07 lipca 2010 22:15
Marzenia marzeniami, a ja dawno nie pisałam... wiem, ale to chyba dlatego że zbliża sie( a teraz już jest) lipiec. Miesiąc którego od dwóch lat nienawidze.
W skrócie napiszę tak:
Karolice jakieś 3tyg. temu zaczęła się pojawiać ropa w oczkach. Byłam u okulisty który stwierdził typowo podwórkowe zapalenie spojówek. Kilka dni później pojawiły się upławy, niby normalne ale nie u 4letniego dziecka. Poprosiłam o wymaz( posiewy) z dróg rodnych i okazało się że to gronkowiec skórny.Do tego wszystkiego leukocyty bardzro wzrastały i to nie dało mi spokoju. W piątek byliśmy w klinice, tak nie plaowo- zrobiono dużo badań i w sumie nic nie wyszło. Gardło bardzo bardzo czerwone, ale nie boli, WBC wysokie i ten gronkowiec,więc zaraz zlecono Kani antybiotyk. Dziś kontrolowałam morfologie i już jest OK. Myslę że wzrost WBC to wina bakterii którą Karola sobie wychodowała i będzie wszystko dobrze.
We wtorek znowu jedziemy do kliniki, tym razem planowo, choć szybko od ostatniej wizyty. Jest to wskazane, bo lepiej dobrze sprawdzić co się dzieje niż dużo mysleć i przypuszczać.
Denerwuje mnie to,że coś się ciągle czepia Karoliny... jestem zła.... co się dziwić.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Licznik odwiedzin:  79 119  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O mnie

♥ღMałe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny Narysują słońce roześmiane Zbudują domek z klocków Małe rączki potrafią napisać mama, i przynoszą mi jabłko czerwone ocierają łzy i splatają się tuż nad szyją. W małych rączkach mieści się cała miłość.ღ♥

Blog mój jest wołaniem do Was o POMOC...
Jakikolwiek gest dobroci zostanie doceniony
Jeśli możesz mi w jakikolwiek sposób pomóc-DZIĘKUJE...

O moim bloogu

Blog mój jest wołaniem do Was o POMOC... Jakikolwiek gest dobroci zostanie doceniony Jeśli możesz mi w jakikolwiek sposób pomóc-DZIĘKUJE... Każdy dzień, kiedy się obudzimy, jest dobrym dniem. Każ...

więcej...

Blog mój jest wołaniem do Was o POMOC... Jakikolwiek gest dobroci zostanie doceniony Jeśli możesz mi w jakikolwiek sposób pomóc-DZIĘKUJE... Każdy dzień, kiedy się obudzimy, jest dobrym dniem. Każdy oddech, którego zaczerpniemy, wypełnia nadzieja na lepszy dzień. Każde słowo, które wypowiemy - to szansa,by zmienić wszystko w coś dobrego... STRONKA POŚWIĘCONA KAROLINCE MOLSKIEJ

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

 FILM:)   Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl

Statystyki

Odwiedziny: 79119

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl